Home   Z życia szkoły   Wróżby andrzejkowe

Wróżby andrzejkowe

Dnia 26. 11. 2012r. zostaliśmy zaproszeni na andrzejki do Ośrodka „Wiktorowo” prowadzonego przez państwo Jerzego i Mirosławę Olszewskich. Na progu witały nas czarownice. W tę rolę wcieliły się panie Magdalena Starczewska i Emilia Olszewska. Wszystkich zachwyciła pięknie przystrojona sala, pełna palących się różnokolorowych świec.
Gdy się rozgościliśmy wiedźmy porozmawiały z nami o wróżbach andrzejkowych. Pierwszą wróżbą było losowanie, jaka każdego czeka przyszłość. Wylosowanie liścia oznaczało zostanie starą panną lub starym kawalerem, wybranie obrączki – rychły ślub, trafienie na różaniec – stan zakonny. Potem nasze buty dochodziły do drzwi. Ich zadanie polegało na wskazaniu, kto pierwszy wyjdzie za mąż lub się ożeni. Najszybciej ślub weźmie Agata Płocińska i Bartek Bonkowski.
Bardzo podobała się zabawa w łowienie ryb. Trzeba było trafić wędką w rybi pyszczek. W zależności od jego wielkości można było zdobyć 1 punkt albo np. 3. Dopingowaliśmy wszystkich chętnych do połowu. Najwięcej, 6 punktów, zdobyła Anna Bidzińska.
Czarownice zaproponowały ,aby chętne osoby dobrały się w pary. Jedną osobę należało ściśle, w ciągu 4 minut, owinąć papierem toaletowym, tak, aby powstała z niej mumia. Taka, jak w muzeum. Nie każdej dwójce się to udało. Najlepsza para to Filip Szymczak i Kinga Bergman.
Po chwili rozpoczęła się zabawa zatytułowana śmierdzące bagno. Uczestnicy, wybrani przez czarownice, używali swojej fantazji i wyobrażali sobie, że podłoga to bagno. Przejść po nim pomagały dwie kartki papieru. Jedną należało położyć przed siebie i stanąć na niej. Nie wolno było dotykać stopą ziemi, ponieważ wtedy bagno wciąga. Zawodnicy poruszali się po okręgu. Wiedźmy bacznie patrzyły, czy nikt nie oszukuje. Bezkonkurencyjny okazał się Mikołaj Dudek.
To nie koniec atrakcji dostarczanych przez panie prowadzące. Zabawa zatrute jabłko polegała na zjedzeniu w ciągu trzech minut jak najwięcej jabłka leżącego na talerzyku. Pierwsze miejsce zdobyli Oliwia Lidman i Filip Szymczak.
W kalamburach trzeba było wykazać się refleksem i pomysłowością. Uwidoczniła się ona już w momencie wymyślania nazw dla drużyn. Oto one: Upiorne Wampiry, Spalone Czachy, Czachogrzmoty Rekiny, Czarne Smoki, Andrzejkowe Wampiry, Szczepanowskie Giganty, Zatopione Pstrągi. Należało odgadnąć nazwę bajki lub filmu. Zespoły walczyły o punkty dla siebie. Pierwsze miejsce zajęły Czachogrzmoty. Odgadły tytuły w ciągu 30 sekund. Gigantom zajęło to 55 sekund. Zdobyli drugie miejsce. Rekiny i Andrzejkowe Wampiry wywalczyły trzecie miejsce. Zgadywali 2 minuty.
Andrzejki kojarzą się z laniem wosku. My także zapalaliśmy świece i laliśmy wosk do przygotowanych misek z wodą. Znaczenie kształtów wyjaśnialiśmy z czarownicami. W tym czasie dostaliśmy pyszne ciasto drożdżowe i herbatę.
Nieuchronnie zbliżał się moment powrotu do szkoły. I wtedy pani Magdalena zaproponowała kolejną atrakcję. Uczniowie klas IV- VI mogli wrócić do Szczepanowa na pieszo. Zgodziliśmy się z wielką radością. Młodsi odjechali autobusem, a my w doskonałych humorach, raźnym krokiem zdążaliśmy do celu, jakim była szkoła. GALERIA
Serdecznie dziękujemy organizatorkom, za wspaniale spędzony czas!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*



Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress